11 listopada 2015

11/11/2015 

MY BEST FRIEND - HALF OF ME

05/2015 Jastrzębia Góra



     Hej, dzisiaj w Polsce mamy Święto Niepodległości, więc mamy dzień wolny. Szczerze Wam powiem, że dzień wolny w środku tygodnia jest czymś pięknym haha, więc z racji tego, że mam dużo wolnego czasu, postanowiłam, że wykorzystam ten czas na napisanie postu. Miewałam ostatnio typowe problemy sercowe, takie, jakie się zdarzają każdej nastolatce. Nie sądziłam, że będę aż tak rozpaczliwie przez nie przechodzić. Kiedy myślałam, że już wszystko idzie źle, nie po mojej myśli, myślałam jedynie o tym, żeby zamknąć się w pokoju przed wszystkimi. Z mojego "dołku" wyciągnęła mnie osoba, która zna mnie chyba najlepiej na świecie. Poznajcie moją najlepszą przyjaciółkę Alicję, ale przenigdy tak do niej nie powiem hahah. 

Z najlepszą na świecie


     Z Alą znam się 2 lata. W 2 klasie gimnazjum przepisała się do mojej klasy. Na początku wręcz jej nienawidziłam, bo bałam się, że będzie fajniejsza ode mnie i nie będę mieć znajomych - wiem, bardzo egoistyczne myślenie, ale tak było hahaha. Z czasem nasze kontakty się polepszały i polepszały na tyle, że dzisiaj nie możemy bez siebie praktycznie żyć. Najśmieszniejsze jest to, że mam przyjaciółki z którymi się znam po 11 lat, a to właśnie z Ala mam niesamowite,prześmieszne, nie do zapomnienia przygody. Uwielbiam ją  za wiele rzeczy, m.in. za to, że nawet nie muszę jej nic mówić, a Ona wie o czym myślę. Ciekawostką jest to, że mamy chyba tylko 2 ładne zdjęcia a razem, a reszta to ochydne screen'y ze Snapchata. (btw, mój snapchat: klacialka ). Ala jest cudowną osobą, zawsze mnie wysłucha, doradzi, doprowadzi do takiego śmiechu, że będę płakać i wiem, że zawsze mogę na nią liczyć, a ona na mnie. Nie wiem, co bym zrobiła, gdybym ją straciła. Życzę Wam wszystkim takiej samej przyjaźni, jaką mam z Alą.  
Ps. Wczoraj spędziłam super wieczór u niej. Jadłyśmy pyszne Pringles'y hahah!                                                            


Wiktoria. :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz